Znajdujesz "stówkę" na ulicy. Co możesz z nią zrobić?

Tak, wiemy – niektórzy powiedzą, że nie ma czegoś takiego jak dodatkowe 100 złotych, a pieniądze nie spadają z nieba, bo zawsze są jakieś wydatki. Pewien raperski zespół wykrzykiwał „stówa, wydaję ją jakbym spluwał!”, bo to dużo i niedużo jednocześnie. Przyjmijmy jednak, że w Twojej kieszeni materializują się takie pieniądze i nie musisz ich zwracać...

Na co wydać dodatkowe 100 zł?

Pierwszy punkt niech rzeczywiście dotyczy comiesięcznych zobowiązań. Masz niewielki kredyt albo kupiłeś coś na raty? Spłata dodatkowej raty przybliży Cię do końca zobowiązania. Pisaliśmy jednak o tym, czy zawsze opłaca się spłacić kredyt przed czasem i warto się temu zagadnieniu przyjrzeć.

Kup rzeczy, które potem możesz sprzedać z zyskiem

Myślisz, że zbieracze znaczków, antyków oraz monet robią to tylko dlatego, że uwielbiają te przedmioty? Owszem, muszą je lubić, skoro tak dobrze potrafią oszacować ich cenę, wartość oraz możliwy zysk na sprzedaży zbiorów, bo o to również w kolekcjonerstwie czasem chodzi. O zysk.

Przykładem niech będzie piszący te słowa. Kilkanaście lat temu kupił w antykwariacie stare komiksy za 5 złotych od sztuki, które teraz kosztują prawie 30. Wkrótce na kilku z tych komiksów zdobędzie podpis jego autora, więc ich wartość podskoczy jeszcze bardziej!

Pomnóż na lokacie

Dzisiaj rynek daje możliwość inwestowania każdemu z nas. Możemy pomnażać również mniejsze kwoty i to nie tylko pożyczając na procent. Oczywiście 100 złotych to nie jest dużo, ale można te pieniądze wpłacić na lokatę bądź konto oszczędnościowe. Załóżmy, że oprocentowanie wynosi 2% w skali roku, więc po tym czasie na lokacie będą już… 102 zł! Pamiętaj też o kapitalizacji.

Na przykład - gdy kapitalizacja jest co miesiąc, to już w drugim zysk przynosi nie tylko odłożony kapitał, ale również odsetki za pierwszy miesiąc. 100 złotych to niby niewiele, ale wyobraź sobie, ile zarobisz, trzymając taką sumę na lokacie przez 20 lat. O różnicach między lokatą a kontem oszczędnościowym już pisaliśmy.

Bądź jak Carlos Santana albo... wyluzuj

Czujesz, że wewnątrz jesteś nieodkrytym wirtuozem gry na gitarze? Nawet, jeśli to nieprawda, warto sprawdzić i 100 złotych powinno na ten cel wystarczyć. Ceny za godzinę nauki gry na gitarze wahają się od 20 do 50 złotych i pomogą opanować Ci choćby poprawne trzymanie instrumentu. Kto wie, może po tych kilku lekcjach sam nauczyciel stwierdzi, że taki diament należy w dalszym ciągu szlifować i podejmie się nauki za darmo, a Ty zostaniesz gwiazdą rocka?

Krótko: wybierz się na kurs, dzięki któremu zdobędziesz nowe umiejętności, które później mogą zaowocować. Może zostaniesz grafikiem albo instruktorem fitnessu?

 

PPL_2red.png

Chcesz płacić mniej za kredyt?

Dowiedz się, jak to zrobić, poprawiając swoją ocenę kredytową. W darmowym poradniku Akademii FinAi nasi eksperci wyjaśniają tajniki tańszych ofert kredytowych!

 

Teatr ponoć nobilituje – uczucie obcowania z kulturą wyższą, zupełnie inny rodzaj doznań akustycznych niż w kinie, a niekiedy nawet poczucie uczestnictwa, bo widz może stać się częścią spektaklu. Nie wspominając o tym, że to świetny pomysł na randkę. Nie masz na co dzień czasu, aby przejść się do teatru? Może „dodatkowe” 100 złotych warto więc wydać na sprawdzenie, czy ten rodzaj rozrywki jest dla Ciebie?
Bilety wahają się od kilkudziesięciu do 100 złotych. Przy dobrej okazji można „złapać” nawet dwa bilety i wciąż zmieścić się w stówce!

Chociaż cenowo masaże od dawna nie należą już do luksusowych ofert, wiele osób nie pozwala sobie na takie zabiegi ze względu na brak czasu. Mając stówkę w kieszeni można pozwolić sobie na jeden albo dwa masaże. Masaż pleców i ramion kosztuje od 50 do 80 złotych, a stóp około 70.

Może po takich zabiegach będzie Ci się lepiej pracowało, bo wiadomo, że dbanie o zdrowie to również ważna inwestycja, która zawsze się opłaca.

Podnieś adrenalinę

Myślisz, że brakuje dreszczyku emocji w Twoim życiu i masz na swojej liście rzeczy do zrobienia należące do kategorii „przełam swój strach”? Tym, którzy chcą sobie podnieść adrenalinę, polecamy skok na bungee. Jest tańszy niż skok ze spadochronem, a w Warszawie można zabawić się w ten sposób już za 100 złotych. Czasami w tej cenie mieści się również filmowanie przygody i zdjęcia ze skoku, będzie więc dowód na Twoją odwagę!

Trzymanie w broni to również przeżycie na pograniczu „niebezpieczne” oraz „przerażające”. Coraz popularniejsze wśród osób, które nie miały wcześniej kontaktu z bronią, są strzelnice. Zawsze ciekawiło Cię, jakie to uczucie trafić w środek tarczy albo czy strzelanie jest tak łatwe, jak to wygląda na filmach? Za 100 złotych możesz kupić godzinny indywidualny trening na strzelnicy lub wystrzelać kilkadziesiąt naboi.

Zapisz się na newsletter!

double-arrow-top close arrow-down fb twitter link gplus gplus white linkedin linkedin white Search Arrow-left Arrow-right Camera Chat Edit Finai-logo---pie Pencil Picture Pictures Quotation