Wysyłają monity gołębiami pocztowymi – ten pomysł może Cię dużo kosztować

O dziwnych umowach pożyczkowych, czyli czy gołąb może zrujnować życie dłużnika?

Wysyłają monity gołębiami pocztowymi – ten pomysł może Cię dużo kosztować

Ostatnio hitem na Facebooku był post Magdaleny Tuły, który przedstawia fragment umowy konsumentki z jednym z parabanków:

Firma zastrzega sobie w umowie prawo do wysyłania monitów… gołębiami pocztowymi.

Czy ma to umocowanie prawne? To pytanie można zadać nie tylko prawnikowi, ale też... gołębiarzowi. Kilka osób w komentarzach dotyczących posta zwraca uwagę na fakt, iż nie da się „wysłać monitu gołębiem”, bo ptakowi ciężko byłoby wytłumaczyć, gdzie właściwie ma lecieć.

Zostawmy więc na boku gołębie i zwróćmy uwagę na pozostałe punkty.

Firma twierdzi, że jest w stanie słać monity w pięciu formach. Oprócz gołębi są to: poczta tradycyjna, kontakt telefoniczny, SMS-y i e-maile. Każdy z takich monitów miałby kosztować pożyczkobiorcę 100 złotych (całkiem sporo jak na e-maila, prawda?). Dodatkowo: firma może wysłać 30 monitów danego rodzaju w każdym miesiącu.

Dłużnik mógłby więc otrzymać 150 monitów miesięcznie, każdy na 100 złotych, co daje sumę w wysokości 15 tysięcy złotych.

15 tysięcy. W miesiąc.

A nie wspomnieliśmy jeszcze nawet o odsetkach karnych w wysokości 24% w skali roku!

To niejedyne informacje tego typu – ostatnio głośno było o Pozabankowym Centrum Finansowym. Portal money.pl informował, że jego właściciel, Rafał K., odpowie przed sądem za liczne oszustwa.

Twórca PCF usłyszał zarzuty popełnienia 60 przestępstw, m.in. wyłudzenia prawie 10 milionów złotych od 155 nabywców obligacji firmy. Umowy zawierały liczne i wysokie kary za opóźnienia – tak, tu też gołębie pocztowe wysyłały monity.

 

3 lekcje, jakie powinniśmy wyciągnąć z takich sytuacji

  1. Przede wszystkim musisz dokładnie czytać wszystkie umowy, które podpisujesz. Zwłaszcza, jeśli pożyczasz pieniądze od instytucji, które nie są objęte nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego lub znajdują się na liście ostrzeżeń publicznych KNF. A wspomniane wcześniej Pozabankowe Centrum Finansowe się na niej znajdowało i jest tam do dziś. Więcej na ten temat w naszym tekście o różnicach pomiędzy bankami i parabankami.
  2. Nigdy nie myśl, że dział w umowie zawierający informacje o konsekwencjach opóźnień w spłatach, na pewno nie będzie Cię nigdy dotyczył. Każdemu może powinąć się noga, a umowa taka, jak ta zacytowana na początku artykułu, może Cię doszczętnie zrujnować, odebrać oszczędności życia czy nawet mieszkanie.
  3. Nie należy też zaciągać pożyczek, żeby spłacić inne zobowiązania – to prosta droga, by wpaść w pułapkę kredytową. Praktyczne porady mówiące o tym, jak NIE wpaść w pułapkę kredytową znajdziesz TUTAJ.

Zapisz się na newsletter!

Zadaj pytanie ekspertowi FinAi!

double-arrow-top close arrow-down fb twitter link gplus gplus white linkedin linkedin white Search Arrow-left Arrow-right Camera Chat Edit Finai-logo---pie Pencil Picture Pictures Quotation