Są wolni, ale czy zadowoleni? Rozmowa z freelancerami

Wolna ręka czy stabilność? Jest to częste pytanie tych, którzy decydują się na freelance albo postanawiają z niego zrezygnować. Praca jako freelancer ma swoje walory, a najbardziej kusząca jest wspomniana wolność. Porozmawialiśmy z osobami, które mają doświadczenia jako freelancerzy i etatowcy. Czemu decydują się na taką formę pracy? Czemu zmieniają zdanie?

Są wolni, ale czy… zadowoleni? Rozmowa z freelancerami

Jeśli „zapytać” o to Internet, odpowiedzi będą różne, w zależności od strony, na której publikowane są porady, jak i od osobistych doświadczeń. Oczywiście znajdą się wypowiedzi ludzi zmęczonych pracą w korporacji, którzy po przejściu na stuprocentowy freelance chwalą swobodę i bycie panem własnego losu.

Jednak wiele z tych porad nie należy traktować jako jedyną receptę na wygodną pracę. Szczególnie, gdy myśli się o stabilności finansowej. Nie bez powodu freelance dotyczy głównie zawodów kreatywnych: copywriterów, grafików, projektantów. Z domowego biurka można „dowozić” zleceniodawcy dobrze wykonany produkt, w który freelancer włożył dużo serca i pomysłowości. Nie każdy jednak tak potrafi.

Higiena pracy

Bartek, który pracował jako copywriter, cenił sobie to, że jako freelancer mógł zaczynać dzień pracy o 15:00, o ile wiedział, że uda mu się dotrzymać terminów. Dodaje, że niezbyt dobrym pomysłem jest praca w piżamie. Dużo wydajniej mi się pracowało, kiedy wskakiwałem pod prysznic, ubierałem tak, jakbym ubrał się do pracy i pracowałem przy biurku. Zupełnie inaczej czujesz się wtedy „sam ze sobą”- dodaje.

Narzucenie sobie dyscypliny związanej z organizacją pracy to podstawa, aby pomysł „wolnostrzelectwa” wypalił. Przyjmowanie kilku zleceń jednocześnie może dobrze wpłynąć na zasobność portfela i kreatywność, ale bez rozsądnego oszacowania swoich sił i z powodu ciągłego przekraczania terminów finalnie zleceniodawcy mogą przestać traktować nas poważnie.

Trudności techniczne i niepewne wynagrodzenia

Im więcej wolności, tym większa dyscyplina wobec siebie samego – tak powinno brzmieć pierwsze przykazanie freelancerów. Jeśli jesteś sobie szefem, zmieniasz się w jednoosobową księgowość, dział marketingowy a także kontrolę jakości. Samemu musisz pozyskać zleceniodawców i sprawiać, że będą zadowoleni. To Ty ustalasz stawki za projekt, sam wystawiasz faktury, płacisz składki i tak dalej. To również Ty egzekwujesz wypłaty, a z tym nie zawsze jest tak łatwo. Trudność z uzyskaniem wynagrodzenia na czas podawany jest jako największy problem pracowania na własną rękę. Do listy minusów zaliczyć można również brak płatnego urlopu.

Kalkulator kredytowy – czego się z niego dowiesz?

Kalkulator kredytowy – czego się z niego dowiesz?

Każdy przyszły kredytobiorca staje przed pytaniem: jaką mam szansę na kredyt i jaką ratę miesięczną będę spłacał, jeśli go dostanę? W takiej sytuacji można skorzystać z pomocy naszego kalkulatora kredytowego. W tym artykule odpowiadamy na pytanie, do czego jest przydatny.

Krzysiek, który jest tłumaczem książek, mówi, że z tego właśnie powodu rzadko wyjeżdża na wakacje. Tłumaczy kilka książek jednocześnie, ciągle przed biurkiem. Robi to nieustannie, bo bardzo łatwo wypaść na tym rynku z obiegu, a najbardziej komfortowo pracuje mu się w określonych warunkach. Również wydawcy płacą mu zazwyczaj za szybko wykonaną robotę.

Marcin, który pracuje jako grafik zarówno na etacie, jak i freelancersko, skarży się: Nigdy nie wiadomo do końca, kiedy i czy w ogóle będą pieniądze. Od listopada wciąż czekam na wypłatę od jednego z klientów… a jest już luty!

Taka zabawa w ciuciubabkę ze zleceniodawcami może być frustrująca. Karolina, copywriterka ze sporym stażem, coś o tym wie. Najpierw korzystałam z tej formy zatrudnienia na studiach. Przestałam, kiedy się skończyły, bo dostałam staż, a potem etat. Taka stabilizacja mi odpowiadała. Potem, kiedy miałam własną działalność, zlecenia od znajomych nadal wpadały, ale to już inna historia. Zrezygnowałam, bo nie lubię nienormowanego czasu pracy. W moim przypadku takie działanie jest nieefektywne, chaotyczne, a nie mam ochoty zawodzić siebie i innych – wspomina.

Etat plus freelance?

Jeśli jesteś w stanie pogodzić pracę etatową z freelancem, to całkiem niezły sposób na naprawienie domowego budżetu – można zachować wszelkie przywileje zawodowe (jak ubezpieczenie zdrowotne), a jednocześnie realizować prywatne zlecenia. Trzeba jednak uważać, aby nie wpływały one na jakość pracy etatowej, a dodatkowe zadania muszą być wykonywane poza godzinami pracy.

Pracownik etatowy musi również uważać, żeby nie naruszać wewnętrznych ustaleń z pracodawcą, a szczególnie umowy o zakazie konkurencji.

Freelance nigdy nie był moim głównym źródłem utrzymania, więc mogłam wybierać sobie, jak chcę działać. Albo robić ciekawe rzeczy, albo pracować z ciekawymi ludźmi. Głównie ze znajomymi. To była okazja do treningu - kompetencje redaktora warto zdobywać na „żywych” tekstach, tworzonych przez ludzi używających współczesnego języka – dodaje Karolina.

Marcin natomiast wyznaje, że nigdy nie wymienił pracy etatowej na wolne zlecenia: Tak naprawdę nie porzuciłem etatu i tylko raz na jakiś czas dalej robię zlecenia. Natomiast nigdy nie zdecydowałbym się na życie tylko z freelance’u, bo cenię sobie stałą pracę i regularną wypłatę.

Freelance a zobowiązania finansowe

Kredyt otrzymany przy umowie cywilno-prawnej jest możliwy do uzyskania. Banki w niektórych przypadkach zgadzają się na zwiększenie u klienta zdolności kredytowej na podstawie umów o dzieło. Uznają te zarobki na poczet obliczenia zdolności kredytowej, ale ważne jest, aby były one regularne. Jednorazowe, choć dochodowe dla freelancera, zlecenia mogą nastręczać problemów. Co, jeśli klient straci któregoś ze stałych zleceniodawców w czasie spłacania kredytu? Dlatego ci, którzy decydują się albo już się zdecydowali na kredyt, wolą czuć bezpieczeństwo, mając umowę o pracę lub chociażby umowę-zlecenie.

Nie ma więc jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, co wybrać: etat czy freelance. Sumienność można w sobie wypracować, jednak to, jak będziemy czuli się z taką formą pracy, zależy od indywidualnych cech charakteru, samodyscypliny, potrzeb i oczywiście branży, z którą wiążemy zawodową przyszłość.

Zapisz się na newsletter!

IcoButtonRightArrow double-arrow-top close arrow-down fb twitter link gplus gplus white linkedin linkedin white Search Arrow-left Arrow-right Camera Chat Edit Finai-logo---pie Pencil Picture Pictures Quotation