Przedświąteczne sztuczki sprzedawców. Jak sklepy próbują robić Cię w balona?

Przedświąteczna gorączka zakupów to Twój koszmar? Tracisz głowę w tłumie i kupujesz towary pod presją czasu? Na uspokojenie mamy dwie wiadomości. Pierwsza: o to, żebyś po świętach obudził się z kacem finansowym, zabiega wiele osób. Druga: możesz być od nich sprytniejszy i nie wpaść w sklepowe pułapki!

Przedświąteczne sztuczki sprzedawców. Jak sklepy próbują robić Cię w balona?

Kiedy najłatwiej upolować ofiarę? To proste. Kiedy jest zdezorientowana. Przed świętami biegasz między sklepowymi półkami w grubej kurtce i przemoczonych butach. Z głośników na zmianę lecą kolędy i ogłoszenia o „superokazjach”. Co chwilę wpadasz na przepełnione koszyki, a lista zakupów nie robi się krótsza. Wtedy łatwo wpadasz w sidła zastawione w sklepach. A po świętach? Pusty portfel skutecznie zastępuje rózgę. Czy takiego scenariusza da się uniknąć?

Wyzwanie: świąteczne kupowanie


Grunt to poznać wroga, zanim staniesz do walki. Dla ułatwienia przygotowaliśmy dla Ciebie poradnik z listą technik nabierających klientów.

  1. Ceny promocyjne w gazetkach inne niż te w sklepie. Prawdopodobnie przed świętami znajdziesz w skrzynce pocztowej albo pod drzwiami gazetki promocyjne dużych sieci handlowych. Możesz trafić na nie także w internecie. Pokazane w nich przecenione towary często nadają się na prezenty. Żal nie skorzystać! Żal jest również wtedy, gdy przychodzisz do sklepu z zamiarem kupienia przecenionego przedmiotu, a na etykiecie widzisz inną cenę niż na papierze. Warto wtedy uważać, by z rozpędu nie wrzucić do koszyka przedmiotu, który wcześniej planowałeś kupić, ale… z rabatem.
  2. Przypadkowe (?) zamieszczenie złej ceny. Czujność to Twój atut. Bywa, że w świątecznym chaosie towary lądują na półkach w złym miejscu – pod inną etykietą, z inną, niższą ceną. Odruchowo sięgasz po nie… i przepłacasz przy kasie. Dlatego dobrze jest zaprzyjaźnić się z czytnikiem cen i przyglądać się podpisom na etykietach. Co zrobić, gdy cena przy kasie jest inna niż na półce? W przypadku rozbieżności lub wątpliwości dotyczącej ceny za oferowany towar lub usługę masz prawo do żądania sprzedaży po cenie najkorzystniejszej dla Ciebie. Warto walczyć, ponieważ sprzedawca musi sprzedać towar po korzystniejszej cenie.
  3. Sztuczne zawyżanie cen. Pewnie kojarzysz czerwone naklejki na metkach, które krzyczą „wyprzedaż” albo „rabat”. Często obok nich (albo na naklejce pod nimi) można zauważyć przekreśloną, wyższą cenę. Co się okazuje? Niekoniecznie jest to cena oryginalna. To tylko przynęta. Dzięki niej wydaje Ci się, że kupujesz jakiś przedmiot taniej. Ceny bywają też specjalnie zawyżane, żeby sklep mógł potem „obniżyć” ich wartość.
  4. Wielopaki i gratisy – pozorne oszczędności. Nie zawsze „więcej” znaczy „taniej”. To skojarzenie często bierze jednak górę, gdy widzisz 4 napoje gazowane („Jeden gratis!”) albo zestaw 2+1. Tymczasem zdarza się, że:

    - za „gratis” trzeba dopłacić część jego ceny,
    - cena wielopaku jest wyższa, niż gdybyś kupił te same produkty osobno.

    Czasami gdy do jakiegoś towaru jest dodany prezent, sprzedawca zawyża cenę, żeby koszt upominku się zwrócił. Zanim zachłyśniesz się niską ceną okazji „w zestawie”, sprawdź, czy warto.
  5. Tylko teraz! Nigdy więcej! Tylko w te święta, tylko w tym sklepie, tylko w tej alejce czeka na Ciebie ta wyjątkowa promocja. Co więcej, zaraz przestanie obowiązywać! Mało co działa na klienta tak jak oferta, którą interesuje się wiele osób i która zaraz zniknie. A czy przeceniony towar na pewno jest Ci potrzebny? To już inna bajka.
  6. Zmieniony przelicznik. Cena droższych produktów jest podawana w innej jednostce – w sklepie dowiadujemy się, ile zapłacimy za 100 gramów zamiast za sztukę albo kilogram. To trik często stosowany na dziale z owocami.
  7. „Może być bez grosika?” To pytanie nigdy by nie padło, gdyby nie osławiona końcówka „99”. Mózg człowieka działa w ten sposób, że zaokrągla kwotę w dół. I wcale nie musi to być końcówka „9”. Trik stary jak pieniądze, ale trudno mu nie ulec. Może nie robi to dużej różnicy na zakupach w warzywniaku, ale gdy kupujesz AGD za 199,99 zł, bo wydawało Ci się, że to mniej niż 200 zł – wtedy należy docenić moc brakującego grosika.
  8. Produkty od jakiejś kwoty. Pojemniki z ozdobami świątecznymi, skrzynka pełna akcesoriów albo kosmetyków („A może dorzucić mamie do prezentu…?”), a nad nimi plakietka z wymownym „Od 20,00 zł”. Typowe dla działów z wyposażeniem wnętrz i z ubraniami. Przy produktach za cenę wyjściową znajdują się te wycenione na wyższe kwoty. Ale wciąż widzimy je jako „okazyjne”, więc łatwo się skusić!
  9. Ustawianie towarów. Ułożenie towarów w sklepie i na półkach nie jest przypadkowe. Stosuje się kilka chwytów. Po pierwsze – na wysokości wzroku najczęściej znajdują się droższe towary. Po te tańsze warto się nieco schylić. Po drugie – czasem obok produktów lepszej jakości są ustawiane te gorszej, żeby wydawały się bardziej premium. Również dzięki temu te produkty, które są tanie, wydają się jeszcze tańsze. Po trzecie – eksponowanie produktów, za które zapłacił producent. Wielka choinka z czekoladami na środku marketu zachęca do tego, aby kupić słodycze konkretnej marki. Niekoniecznie najtańsze, niekoniecznie najlepsze, niekoniecznie przecenione.
  10. Na osobny punkt zasługują sklepy internetowe. Można napisać długi artykuł o tym, jak łatwo nabrać się na pewne techniki wirtualnych sprzedawców. Przed świętami warto zwracać uwagę na te triki:
  • Darmowa przesyłka od jakiejś kwoty. Czasem sklep zachęca Cię do tego, żeby dobrać przedmioty do koszyka i zyskać darmową wysyłkę. Bywa, że wystarczy niewielki gadżet… ale co z tego, skoro kupujesz coś nieplanowanego? Finalnie możesz zapłacić więcej, niż gdy płacisz za przesyłkę. Uważaj, czy dobierany przez Ciebie przedmiot na pewno jest Ci potrzebny,
  • Pakowanie na prezent – zdarza się, że dodatkowo płatne. W przypływie świątecznego entuzjazmu możesz dopłacić kilka złotych za coś, co mógłbyś zrobić taniej w domowym zaciszu.
Kalkulator kredytowy – czego się z niego dowiesz?

Kalkulator kredytowy – czego się z niego dowiesz?

Każdy przyszły kredytobiorca staje przed pytaniem: jaką mam szansę na kredyt i jaką ratę miesięczną będę spłacał, jeśli go dostanę? W takiej sytuacji można skorzystać z pomocy naszego kalkulatora kredytowego. W tym artykule odpowiadamy na pytanie, do czego jest przydatny.

O czym pamiętać, kiedy idziesz na świąteczne zakupy?

  • Jeśli to możliwe – zacznij zakupy jak najwcześniej. Pośpiech nie jest najlepszym doradcą. Prezenty warto kupować cały rok i szukać dobrych okazji. Tutaj znajdziesz kalendarz wyprzedaży 2018.
  • Zawsze zachowuj dowód zakupu – jeszcze może Ci się przydać.
  • Pamiętaj o swoich prawach konsumenta. Jeśli potrzebujesz pomocy, znajdziesz ją na stronie https://prawakonsumenta.uokik.gov.pl/pomoc/.

    Większość osób może „pochwalić się” świątecznymi grzeszkami zakupowymi. Ma to jednak i swoją dobrą stronę. Każda taka lekcja to krok do wyciągnięcia wniosków. Na szczęście panowania nad finansami można uczyć się całe życie, nie tylko od święta.

Zapisz się na newsletter!

IcoButtonRightArrow double-arrow-top close arrow-down fb twitter link gplus gplus white linkedin linkedin white Search Arrow-left Arrow-right Camera Chat Edit Finai-logo---pie Pencil Picture Pictures Quotation