Kredyt bez zaświadczeń - kiedy dostaniemy go w banku?

Pożyczanie pieniędzy bez sprawdzenia zaświadczeń o zatrudnieniu i zarobkach nie jest normą nawet w przypadku rynku „chwilówek”. Właśnie dlatego pytanie o bankowy kredyt bez zaświadczeń może wydawać się niektórym osobom pozbawione większego sensu. Wbrew pozorom, kilka krajowych banków udziela jednak kredytów gotówkowych o małej wartości bez wcześniejszego sprawdzania zaświadczeń od pracodawcy. Postanowiliśmy wyjaśnić, dlaczego bank może wybrać taki bardziej ryzykowny wariant udzielania kredytu. Prezentujemy również ciekawą informację powiązaną z niedawnymi planami rządu. Warto wiedzieć, że pojawiły się ustawowe pomysły, które mają pozwolić bankom na łatwiejsze udzielanie niewielkich kredytów gotówkowych bez formalności.

Chcę wziąć kredyt. Po co bankowi zaświadczenie o moich zarobkach?

Pieniądze bez zaświadczeń pożycza Eurobank i Nest Bank


Kredyty gotówkowe dostępne bez zaświadczenia o dochodach nie są zupełną rzadkością na krajowym rynku. Takie „gotówki” oferują między innymi dwa banki współpracujące z naszym serwisem. Mowa o Nest Banku i Eurobanku. Jeżeli chodzi o Eurobank, to jego klienci w ramach Pożyczki przez Internet mogą otrzymać do 4200 zł bez zaświadczeń o dochodach. Nest Bank przewiduje nieco wyższy limit kredytu gotówkowego dostępnego bez weryfikacji dokumentów dochodowych. Osoba wybierająca Nest Kredyt Błyskawiczny, otrzyma nawet 4800 zł bez konieczności przedstawiania zaświadczeń dotyczących zatrudnienia i dochodów.
Kwoty 4200 zł i 4800 zł nie wyglądają imponująco w porównaniu do maksymalnych limitów wartości kredytów gotówkowych oferowanych przez krajowe banki (np. 150 000 zł - 200 000 zł). Warto jednak zdawać sobie sprawę, że suma rzędu 4000 zł - 5000 zł wystarczy do pokrycia wielu niespodziewanych wydatków (związanych np. z leczeniem, naprawą samochodu lub wyjazdem na wakacje).


KNF ogranicza wartość kredytu bez sprawdzania dochodów


Instytucje takie jak np. Eurobank i Nest Bank niewymagające zaświadczeń o dochodach w przypadku małych kredytów, obecnie korzystają z możliwości, jakie stworzyła im Komisja Nadzoru Finansowego. W tym kontekście warto odwołać się do Rekomendacji T, którą KNF opublikował zimą 2013 roku. Wspomniana rekomendacja obowiązująca od końca lipca 2013 roku wskazuje, że w pewnych okolicznościach bank może zastosować uproszczone zasady udzielania kredytów i pożyczek dla konsumentów. Uproszczona procedura kredytowa jest możliwa jeśli:

  • kredyt lub pożyczka ma charakter ratalny, a jej kwota nie przekracza czterokrotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw
  • klient współpracuje z bankiem przynajmniej od 6 miesięcy i chce pożyczyć kwotę nieprzekraczającą sześciokrotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw
  • osoba będąca klientem banku co najmniej od roku, wnioskuje o kredyt lub pożyczkę wynoszącą nie więcej niż dwunastokrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw
  • bank pożycza kwotę nieprzekraczającą przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw (niezależnie od czasu wcześniejszej współpracy z klientem)

Krajowe banki najczęściej wybierają ostatnią spośród wymienionych powyżej opcji. W każdym opisanym wcześniej przypadku (patrz powyższa lista), decyzja kredytowa może bazować na statystycznej ocenie ryzyka (scoringu), oświadczeniu klienta o wysokości dochodów lub analizie wpływów na jego konto osobiste. Oczywiście możliwe jest wykorzystanie przez bank więcej niż jednego ze wspomnianych rozwiązań.

Kredytowe limity miały zostać „poluzowane” przez rząd


W nawiązaniu do możliwości udzielania kredytu bez zaświadczeń o dochodach, warto wspomnieć o pewnej sprawie, która niedawno zainteresowała krajowe media. Chodzi o projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu przeciwdziałania lichwie. Ten projekt ma na celu nie tylko obniżenie limitów kosztów pozaodsetkowych w kredytach konsumenckich. Jego marcowa wersja przewidywała również możliwość warunkowego udzielania przez największe banki kredytów z pominięciem rekomendacji wydanych przez KNF. Roczna wartość takich kredytów nie mogłaby przekroczyć 10% kwoty pożyczonej klientom detalicznym w poprzednim roku.


Gdyby opisywana propozycja weszła w życie, to wiodące krajowe banki mogłyby pożyczać nowym klientom np. 8000 zł - 10 000 zł bez weryfikacji dochodów. Rodzi się jednak pytanie, czy sami kredytodawcy byliby chętni na takie ryzyko. Część krajowych banków jeszcze niedawno miała problem z niespłacanymi kredytami gotówkowymi, których udzielono pod koniec minionej dekady albo na początku bieżącego dziesięciolecia.


Do opisywanego pomysłu rządu sceptycznie odniosła się Komisja Nadzoru Finansowego. Ta instytucja nie widzi konieczności modyfikowania lub pomijania Rekomendacji T i podnoszenia limitów pożyczek oraz kredytów udzielanych na podstawie uproszczonej procedury. Stanowisko KNF - u prawdopodobnie zadecydowało o tym, że nowa wersja przepisów „antylichwiarskich” nie zawiera już rozwiązań pozwalających bankom na omijanie Rekomendacji T.

IcoButtonRightArrow double-arrow-top close arrow-down fb twitter link gplus gplus white linkedin linkedin white Search Arrow-left Arrow-right Camera Chat Edit Finai-logo---pie Pencil Picture Pictures Quotation